Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com

środa, 10 czerwca 2015

Gejsze i Victoria :-)

Witajcie, moich gejsz przybyło :-) W niedziele było tyle  :-)

A teraz mam tyle:

Jak widać troszkę przybyło :-)
Wczoraj miałam jeden dzień odpoczynku od Gejsz i przybyło Victorii:


Coraz bardziej mi się podoba :-) Ale jednego jestem pewna: nie znoszę haftować muliną metalizowaną!!1 Horror!!!
Dziekuję wszystkim za wasze komentarze :-)

30 komentarzy:

  1. śliczny postęp :) jak ty to robisz ze nie masz sladow po tamborku, ta twoja kanwa taka slizna i nie pomiętolona ? ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Widać ślady, widać :-) Tak zrobiłam zdjęcie:-)

      Usuń
  2. Pięknie przyrastają hafty :) Metalizowana nitka to faktycznie koszmar :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne postępy :) Też nie przepadam za wyszywaniem metalizowanymi nićmi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze okazji używać metalizowanych nici i chyba dobrze, bo nikt ich nie chwali. Super Ci idzie, Victoria ma to "coś" w sobie, może i ja się skuszę na ten obraz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Skuś się, skuś, bo warto :-)

      Usuń
  5. Z każdym kolejnym zdjęciem gejsze podobają mi się coraz bardziej. Urzekająca w nich jest kolorystyka. Co do nici Metalizowanych to popieram twoje odczucia. Istny horror

    OdpowiedzUsuń
  6. HLIP!!!HLIP!!!HLIP!!!wiesz dlaczego...a Victoria będzie śliczna...gorąco kibicuję i czekam na ciąg dalszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chlip Aniu, do dzieła:-) Ja cały czas czekam :-)

      Usuń
  7. Victoria wdzięcznie unosi podbródek a u japonek widać zgrabne ramionko. Widać, że praca wre :) A metalizowane i mnie wykończyły swego czasu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie prace będą cudne, czekam na finał:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Beatko, tak już mnie zżera ciekawość na te gejsze, że jak skończysz, to ze mnie już tylko wielki paluch u nogi zostanie ;) Lubię hafty stonowane, ale kolorowe po prostu uwielbiam. Victoria też mnie ciekawi i podziwiam, że haftujesz na lnie, cudeńko :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :-) Daj mi jeszcze troszkę czasu a niedługo będą zrobione :-)

      Usuń
  10. Niesamowita jesteś. Jak Ty to na lnie robisz.... jak??? Victoria będzie super, już to widzę, a gejsze rosną w oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu, niedługo wpadnę na kawkę :-)

      Usuń
  11. Jeszcze trochę i zaczniemy końcowe odliczanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze troszkę :-) Dziękuję :-)

      Usuń
  12. Oj przybywa i to szybko, równiutko i pięknie! Z metalizowaną nitką ciężko się współpracuje ale efekt zostawia piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt cudny, to prawda :-) dziękuję bardzo :-)

      Usuń
  13. sprawnie ci to idzie kochana - pięknie ta oronka wychodzi - buziaczki ślę

    OdpowiedzUsuń
  14. Victoria jest cudowna! Ależ ja uwielbiam ten wzór :) Metalizowana mulina to pikuś przy satynowej. Ta to dopiero piekło...
    Weny życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z zaległościami...więc wiem, że krzyżyków przybyło sporo:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarzy :-)Dzięki wam chce się pracować dalej :-)