Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com

niedziela, 6 kwietnia 2014

Japoneczki, sal, haft czarny...

Witajcie,u nas piękna słoneczna niedziela :-) A ja z gorączka siedzę w domu.... od tygodnia męczy mnie katar , gardło i jakoś nie mogę wyzdrowieć... Nawet nie mam ochoty na krzyżyki... Bardzo dziękuje za wszystkie fajne komentarze po postem mojego jaja karczochowego :-) Robiłam to po raz pierwszy ale i tak myślę,że jest całkiem nieźle :-)
Japonek coś tam przybyło, ale niewiele...Skończyłam kartkę 41 jestem w połowie 42..


Postawiłam troszkę krzyżyków w zabawie salowej...

Piękna mulina i chciałam zobaczyć jaki będzie efekt... Efekt jest myślę ,że fajny, ale źle się nią haftuje...trzeba od razu każdy krzyżyk kończyk....o ja tak nie haftuje,ale mimo wszystko dla takiego efektu warto :-)
W hafcie czarnym przybyło  troszkę kwadratów, i na razie tak zostanie, bo przez tę chorobę nic mi się nie chce :-)
Pozdrawiam was serdecznie i lecę do łóżka :-)

29 komentarzy:

  1. Z Japonkami najważniejsze, że przybywa, a i innych rzeczy przybywa czyli dzieje się. Poza tym zdrówka życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowiej, bo za tydzień sabacik :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Musująca aspiryna i gorące mleko z miodem, a stopki w michę z gorącą wodą :) Japoneczki piękności, ale się powtarzam już, fajnie, że krzyżyków na innych pracach też przybywa. Pozdrawiam cieplutko i życzę zdróweczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo :-) Za porady również :-)

      Usuń
  4. Beatko Twoje Japoneczki są coraz piękniejsze aż się napatrzeć nie mogę :) SAL-owy obrazek coraz bardziej mnie zachwyca ta mulina jest niesamowita :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Mulina ma fajne kolorki, ale ja nie lubię tak szyć :-)

      Usuń
  5. Szybko Beatko te japonki szyjesz - bardzo mnie fascynuje ten czarny haft - śliczności i idź do łózka i kuruj się zdrówka kochana życzę i buziaki śle Marii

    OdpowiedzUsuń
  6. Działasz na trzech frontach Beatko, i każdy posuwa się do przodu. dasz radę, bo wychodzi przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Na trzech frontach, dobrze powiedziane :-) hihihi

      Usuń
  7. Zdrowiej szybko:) Mnie też dopadła grypa i to nic przyjemnego. Ważnie, że coś przybywa u Ciebie, bo ja kompletnie podczas choroby weny nie miałam:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Szybkiego powrotu do zdrowia :-)

      Usuń
  8. Japoneczki wyglądają cudownie :) Kiedyś też je wyszyję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie przybywa, oby tak dalej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno temu tu nie bylam ale widzę że walczysz i duuuuzo przybylo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walczę, walczę :-) dziekuję :-)

      Usuń
  11. Ja nie wiem jakim cudem przegapiłam twój post , Super Japonki , ciekawa masz tą mulinke cieniowana ,dla tego ja mało wyszywam takimi nićmi bo też nie stawiam po jednym xxx , Beatko zostało ci cos jeszcze możę w kolorach turkusowych jakies kordonki albo wełna ,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Violu :-) Sprawdzę w domu wieczorkiem jak wrócę z pracy i dam znać :-)

      Usuń
  12. Mam nadzieję, że choróbsko ustąpiło, bo pracuś z Ciebie i czeka jeszcze sporo hafcikowania, Japoneczki idą ciągle do przodu, a i haftu czarnego już sporo! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choróbsko prawie ustąpiło :-) Dziękuję bardzo :-)

      Usuń
  13. Super! :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarzy :-)Dzięki wam chce się pracować dalej :-)